Witaj Gościu, zaloguj się lub zarejestruj.
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Marki wykiwane na "orliku". Premier obiecał i co?  (Przeczytany 359 razy)
Info
Administrator
Aktywny użytkownik
*****
Offline Offline

Wiadomości: 119



Zobacz profil
« : Marzec 13, 2010, 07:33:43 »

Premier obiecał nowoczesne boisko w każdej gminie, ale Ząbki będą miały dwa, a my ani jednego. Zostaliśmy wykiwani - żalą się mieszkańcy Marek

O "orlika" walczą członkowie stowarzyszenia Grupa Marki 2020. W ubiegłym roku założyła je grupa społeczników, która rozpoczęła batalię o budowę obwodnicy Marek. Rozdawali cukierki kierowcom stojącym w korku na Radzymińskiej, zebrali ponad 10 tys. podpisów pod petycją o wpisanie obwodnicy na listę rządowych inwestycji. Teraz mają nowy cel - chcą w Markach "orlika".

Przypominają o obietnicy Donalda Tuska, który zapewniał, że "w każdej polskiej gminie do roku 2012 powstanie boisko ze sztuczną murawą i z oświetleniem". W praktyce wygląda to tak: 333 tys. zł wykłada na boisko urząd marszałkowski, tyle samo Ministerstwo Sportu, resztę daje gmina. Do dziś na Mazowszu powstało 85 "orlików". W tym roku ma powstać kolejnych 60. Urząd marszałkowski wyda na ten cel 20 mln zł. - Jest kryzys. Mieliśmy za mało pieniędzy dla wszystkich, którzy się zgłosili. Część wniosków musieliśmy odrzucić - przyznaje Jolanta Koczorowska (PO), radna sejmiku.

Z listy szczęśliwców wypadły podwarszawskie Marki. - Kierowaliśmy się m.in. równomiernym rozłożeniem "orlików" na terenie województwa, zamożnością gmin, stanem ich bazy sportowej - tłumaczy Marta Milewska, rzeczniczka marszałka Adama Struzika (PSL).

Tymczasem jego urząd przyznał dotację na budowę już drugiego "orlika" w sąsiednich Ząbkach. Na dodatek to miasto ma jeszcze jeden nowoczesny obiekt, który powstał w ramach projektu Blisko-Boisko finansowanego przez Ministerstwo Sportu i PZU. - Na naszego "orlika" przychodzą tłumy. Jest zajęty codziennie od rana do nocy. Szkoda mi naszych sąsiadów, ale jestem bardzo zadowolony, że my będziemy mieli kolejnego - cieszy się Robert Perkowski, burmistrz Ząbek.

Jacek Orych, marecki radny i szef stowarzyszenia Grupa Marki 2020, nie kryje żalu: - Jedni mają "orliki" i dostają pieniądze na następne, a my nie mamy żadnego. Gdzie tu sprawiedliwość?

- Mamy prawo do boiska z prawdziwego zdarzenia. Wykiwali nas. Nie odpuścimy tej sprawy - dodaje Tadeusz Markiewicz z Grupy Marki 2020.

"Orlik" w Markach miał powstać przy al. Piłsudskiego na terenie należącym do gminy. W pobliżu są trzy szkoły: podstawówka, gimnazjum i liceum. - Dziś mamy tylko boisko wylane asfaltem. Ciężko się gra w piłkę nożną. Tak się cieszyliśmy na "orlika" - dodaje Sławomira Kozak, wicedyrektorka Zespołu Szkół nr 1 im. Jana Pawła II.

Pretensje mają również władze miasta. - Czuję się rozgoryczony. Ta decyzja była dla nas krzywdząca - uważa Janusz Werczyński, burmistrz Marek.

- Powinniśmy byli sprawdzić, gdzie są "orliki", i przyznać dotację tam, gdzie ich nie ma. W pełni solidaryzuję się z poszkodowanymi mieszkańcami Marek - przyznaje Jolanta Koczorowska. I zapewnia: - Musimy jeszcze raz pochylić się nad tym problemem. Spróbujemy znaleźć jakieś wyjście.
Zapisane
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: