Jeszcze długo będziemy stać w korkach w Markach na ruchliwej trasie w stronę Białegostoku. Właśnie uchylono decyzję środowiskową dla 14-kilometrowej obwodnicy tego miasta.
Gehennę podróżowania przez Marki znają wszyscy kierowcy, którzy tędy jeżdżą. W zeszłym roku głośno było o proteście mieszkańców tego miasta, którzy w ostatnią niedzielę wakacji rozdawali kierowcom cukierki. Wcześniej zebrali niemal 11 tys. podpisów za jak najszybszą budową obwodnicy Marek. Prędko jej jednak nie będzie, bo właśnie uchylono jeden z najważniejszych dokumentów potrzebnych do rozpoczęcia inwestycji - decyzję środowiskową. Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska wytknęła wiele błędów mazowieckiej dyrekcji, która wydała decyzję. M.in. uznano skargi mieszkańców rejonów sąsiadujących z planowaną obwodnicą., którzy m.in. wytykali, że nie skonsultowano z nimi odpowiednio tej inwestycji. - To świadczy o kompletnej nieudolności pracowników Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Przygotowania do inwestycji mogą się opóźnić nawet o rok - mówi Szczepan Ostasz z Grupy Marki 2020, która skupia mieszkańców Marek walczących o jak najszybszą budowę obwodnicy.
- Jeszcze nie dostaliśmy tej decyzji. Dopiero po zapoznaniu się z nią będzie można powiedzieć co dalej - mówi Małgorzata Tarnowska, rzeczniczka mazowieckiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
Mieszkańcy Marek zwracają uwagę na to, że niedługo odcinek trasy przechodzący przez ich miasto będzie jedynym wąskim gardłem w okolicy. Wygodne obwodnice i łączącą je ekspresówkę mają już Radzymin i Wyszków. Trwa przebudowa kończącej się w Markach Trasy Toruńskiej do parametrów drogi ekspresowej.
Teraz mieszkańcy tego miasta zastanawiają się nad kolejnym protestem, z blokadą trasy białostockiej włącznie.
Ciekawe czy będzie aż tak zle ? i czy bedzie jakas reakcja z strony burmistrza ??